marcowy wyscig
Wyścig zaczął się na mecie Czy marcowy wyścig Grand Challenge rzeczywiście był fiaskiem? W żadnym razie uważa William „Red" Whittaker. Ten rajd zmusza samobieżne roboty do samodzielności. W. WAYT GIBBS Pod koniec lutego, kiedy do rozpoczęcia pierwszego w dziejach wyścigu bezzałogowych pojazdów na długim dystansie pozostały niecałe trzy tygodnie, William „Red" Whittaker opuścił swoją pracownię w Carnegie Mellon University, by spędzić weekend na pustyni Mojave, na wschód od Carson City w Nevadzie. Testowanie w warunkach pustynnych samodzielnie nawigującego samochodu terenowego humvee, nad którym pracował kierowany przez niego zespół Czerwonych, rozpoczęły się 18 dni wcześniej. „Wczoraj pojazd samodzielnie przejechał z prędkością 50 km/h trzynastokilometrowy odcinek dawnego konne WILLIAM WHITTAKER: ROBOTY, DO ROBOTY!