sterta ksiazek
Pośród sterty książek z naukowymi dowodami na istnienie Boga znalazłem jedną, w której wyliczono, że prawdopodobieństwo tego wynosi 67%. MICHAEL SHERMER W wierszu Płaszcz z 1916 roku William Butler Yeats pisał: „Płaszcz oto pieśni mej szyję/Haftami pokryty cały/Dzieje pradawne, legendy/Od stóp aż po samą szyję". Jeśli zamiast słowa „pieśń" wstawimy „religia", a „płaszcz" zastąpimy „nauką", zakończenie wiersza da nam całkiem trafną diagnozę poważnego problemu dotyczącego związku nauki i religii: „Lecz paru głupców go wzięło/Chcą nim zadziwić świat cały/Jakby to było ich dzieło/Daj im go, pieśni, nie szkodzi/Wszak stokroć więcej w tym chwały/Kiedy się nago chodzi" [przeł. Leszek Engelking]. Szczera wiara zawsze była podstawą każdej religii, dopóki nauka nie zdobyła rangi najważniejszego systemu poznawczego, co niejednokrotnie skłania wyznawców do stosowania jej metod do uzasadniania twierdzeń religijnych.